falafel

falafel

Odkąd rozpoczęłam swoją przyjaźń z ciecierzycą, humus i falafel są stałymi gośćmi na moim talerzu.
Falafel to kotleciki lub kuleczki smażone w głębokim tłuszczu, rodem z krajów arabskich.  Idealnie sprawdzą się w towarzystwie pity lub placka tortilli, podanego z humusem i świeżymi warzywami. Falafel z powodzeniem może stanowić danie główne lub przystawkę z ulubionym sosem lub dipem.

W związku z tym, iż moja przyjaźń z ciecierzycą trwa już prawie rok, zdążyłam w tym czasie przetestować naprawdę sporo przepisów na falafele i mój ideał odnalazłam w książce „The Lebanese Kitchen” – książki niestety na własność nie posiadam, ale znajduje się ona ma mojej liście do Świętego Mikołaja 😀 więc kto wie 🙂

Przepis odrobinę dostosowałam pod mój smak zmieniając ilość przypraw.

zapraszam Was zatem na FALAFEL idealny!

przepis na 13-15 sporych kotlecików:

200 g surowej ciecierzycy
1 mała cebula
2-3 ząbki czosnku
2 łyżki posiekanej świeżej kolendry lub natki pietruszki (z kolendrą wychodzą smaczniejsze)
1 łyżka kuminu
1 łyżka suszonej mięty
2 łyżki mąki pszennej
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki pieprzu (u mnie bardzo ostry)
1/2 łyżeczki sody

+ olej do głębokiego smażenia

wieczór przed robieniem falafeli:
Surową ciecierzycę zalewamy zimną wodą i odstawiamy na noc do napęcznienia (ciecierzyca z puszki do falafeli się nie nadaje).

falafele:
Następnego dnia zlewamy wodę i ciecierzycę przekładamy do misy blendera. Dodajemy obraną i pokrojoną na kawałki cebulę, obrany czosnek, kolendrę, kumin, mąkę pszenną, sól, pieprz, sodę i miętę – roztartą w dłoniach na pył. Zamykamy misę blendera i dokładnie wszystko mielimy na gładką masę. Najlepiej jest mielić na wysokich obrotach ok 3-4 minuty. Gdy nasza masa jest odpowiednio zmielona staje się lepiąca (wtedy wiemy, że falafele są przygotowane idealnie). Tak przygotowaną masę przekładamy do miski, zaklejamy folią spożywczą i odstawiamy do lodówki na minimum godzinę (najlepiej kilka godzin, a jeśli mamy czas, to możemy zostawić falafele na całą noc).
Rozgrzewamy olej na patelni. Z masy wyjętej z lodówki formujemy kuleczki wielkości dużego orzecha włoskiego i delikatnie je spłaszczamy formując kotleciki (by masa nie kleiła nam się do dłoni, przed każdym kotlecikiem, moczymy dłonie w wodzie). Gotowe falafele smażymy na złoto-brązowy kolor.

propozycja podania:
Falafele najbardziej lubię w towarzystwie: tortilli, humusu, sałaty, ogórka, pomidora, czerwonej cebuli i kolendry.


Placek tortilli smaruję humusem, następnie na połówce układam: sałatę, pomidora, ogórka, czerwoną cebulę i 2 kotleciki falafel. Na drugiej połówce rozkładam rukolę i całość składam na pół i jeszcze raz na pół tworząc trójkąt.

smacznego!

Wydrukuj



11 thoughts on “falafel”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *